Książka "Zbiór 100 bajek na 100 dni, na dobranoc" - Książka dla DOROSŁYCH dzieci!
Cześć, tu PaPi NeroF!
Zanim wejdziesz w ten zbiór bajek, musisz odpowiednio przygotować duszę, ciało i ewentualne resztki zdrowego rozsądku.
Usiądź w fotelu tak wygodnie, jak pewna słynna koalicja siada do narad: czyli niby siedzisz, ale i tak cały czas coś poprawiasz, przesuwasz, konsultujesz i sprawdzasz, czy fotel na pewno ma certyfikat demokratycznego dialogu.
Wyprostuj nogi, bo zaraz potkniesz się o poprawki, kontrpoprawki i pomysły, które powstały w czasie przerw między przerwami.
Włącz heavy metal. Najlepiej taki, który zagłuszy okrzyk:
„Zanim zaczniemy, musimy omówić wprowadzenie do wstępu!”.
Zapinaj pasy, bo ta książka ma więcej zwrotów akcji niż posiedzenie rady, na którym trzech bohaterów jednocześnie zgłasza wniosek o przerwę, zanim jeszcze spotkanie się zacznie.
Leki rozkurczowe - obowiązkowo!
Będziesz się śmiać tak, jak śmiali się magowie w Królestwie Konsultacji, kiedy odkryli, że po 100 godzinach debat wymyślili… dokładnie to samo, od czego zaczęli.
Te bajki to życie w wersji turbo:
jest smok, który ziewa dłużej niż trwa proces uzgadniania wspólnego stanowiska;
są elfy, które chcą działać, ale muszą najpierw zapytać o zgodę siedmiu rad, trzech gremiów i jednego barda pełniącego funkcję obserwatora.
Jest nawet krasnolud, który ruszył do pracy bez konsultacji i do dziś szukają go w lesie.
No dobra. Wskakuj do środka.
Jeśli coś wyda Ci się przesadzone, zbyt chaotyczne albo kompletnie oderwane od logiki…to znaczy, że trafiłem w punkt